Decyzja ministra zdrowia o finansowaniu od 1 lipca nowej skutecznej terapii na wirusowe zapalenie wątroby typu C (WZW C) jest prawdziwym przełomem w leczeniu tej choroby w Polsce - ocenili we wtorek w Warszawie eksperci. Diagnostyka i leczenie stłuszczonej wątroby . Podstawowym badaniem pozwalającym rozpoznać stłuszczenie wątroby jest USG jamy brzusznej. Kolejne badania są potrzebne do określenia przyczyny stłuszczenia. W przypadku stłuszczenia alkoholowego wystarczający jest wywiad długotrwałego nadużywania alkoholu przez pacjenta. wzw C w Polsce oraz opracowanie założeń do dokumentu „Narodowa Strategia Zapobiegania i Zwalczania Zakażeń HCV na lata 2015-2020”. Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego Psychiatrii – iPaństwowy Zakład Higieny w Warszawie Instytut Neurologii w Warszawie Uniwersytet Medyczny w Lublinie Główny Inspektorat Sanitarny W Polsce zalecanymi standardami leczenia i kwalifikacji do leczenia przewlekłych zapaleń wątroby typu B są ustalenia Polskiej Grupy Ekspertów HBV: Zalecenia terapeutyczne na rok 2011: leczenie przeciwwirusowe przewlekłego wirusowego zapalenia wątroby typu B. kiedy i jak leczyć wg ekspertów » Nowoczesne leki na WZW C już finansowane przez NFZ. Obecnie lekarze dysponują lekami, które pozwalają całkowicie wyeliminować Wirusowe Zapalenie Wątroby typu C. Najnowsza forma leczenia bez interferonu, która w Polsce dostępna jest od 1 lipca 2015 roku, podnosi szanse chorych na wyzdrowienie do 90-100 proc. Poza tym leki te nie mają U większości pacjentów obserwuje się bezobjawowy przebieg wirusowego zapalenia wątroby typu C. U pozostałych osób objawem WZW typu C jest z reguły przewlekłe zmęczenie, któremu towarzyszy spadek nastroju, nudności, bóle brzucha, mięśni i stawów. U części pacjentów można zauważyć również powiększoną wątrobę, okresowo Wirusowe zapalenie wątroby typu B (WZW B), inaczej żółtaczka zakaźna typu B, to choroba wywoływana przez wirusa HBV – 100 razy bardziej zakaźnego niż HIV. WZW B jest szczególnie groźne dla naszego organizmu, jeśli przyjmie postać przewlekłą – wówczas może prowadzić do marskości wątroby, a w konsekwencji do raka. Programy lekowe. Program lekowy to świadczenie gwarantowane. Leczenie w ramach programu odbywa się z zastosowaniem innowacyjnych, kosztownych substancji czynnych, które nie są finansowane w ramach innych świadczeń gwarantowanych. Leczenie jest prowadzone w wybranych jednostkach chorobowych i obejmuje ściśle zdefiniowaną grupę pacjentów. Niestety tego typu leczenie obarczone było wysokim ryzykiem wystąpienia skutków ubocznych w postaci depresji i skłonności samobójczych. Profilaktyka i szczepienie na WZW typu C. W Polsce badaniom pod kątem nosicielstwa HCV poddaje się jedynie dawców krwi oraz narządów, a także osoby dializowane. Nobel z fizjologii i medycyny dla odkrywców HCV. Ponad 150 tys. osób w Polsce ma WZW C. Zakażenie HAV lub HBV może prowadzić do groźnych powikłań. Łódź - akcja badań wykrywających WZW typu C. Każdego roku w Polsce 1-4 tys. zakażeń HCV. Eradykacja WZW tylko z szeroko zakrojonym screeningiem. r20l0i. W ciągu kilku ostatnich lat w leczeniu WZW typu C zarówno na świecie jak i w Polsce dokonał się przełom. Nowoczesne leki sprawiają, że w ciągu 8-12 tygodni chory pozbywa się wirusa z krwi. Kluczowa jest identyfikacja osób zakażonych i to wymaga jeszcze dopracowania. W ciągu kilku ostatnich lat w leczeniu WZW typu C zarówno na świecie jak i w Polsce dokonał się przełom. Od 2015 r. w ramach programu lekowego „Leczenie przewlekłego wirusowego zapalenia wątroby typu C terapią bezinterferonową” dostępne są leki, dzięki którym blisko 100% pacjentów, w ciągu 8-12 tygodni pozbywa się wirusa z krwi. Uruchomienie programu i przeznaczenie na niego pokaźnych środków pieniężnych było pierwszą, znaczącą zmianą w podejściu decydentów do zagadnienia. Zarówno Ministerstwo Zdrowia jak i Narodowy Fundusz Zdrowia dostrzegli realną możliwość, ale też szansę na eliminację wirusa HCV w Polsce. Co roku polski rząd kontynuował swoje działania zmierzające w tym kierunku. Ostatnią, bardzo dobrą wiadomością dla środowiska osób związanych z HCV była decyzja podjęta przez Radę Przejrzystości Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, która wyraziła pozytywną opinię dotyczącą możliwości kierowania pacjentów na badania przesiewowe przez lekarzy pierwszego kontaktu. To kolejny, dobry krok w kierunku eliminacji wirusa. W tym przypadku jednak, ostateczną decyzję dotyczącą wprowadzenia badań na poziomie POZ, podejmuje Minister Zdrowia – mówi Barbara Pepke, Prezes Fundacji „Gwiazda Nadziei”. O tym, że to ważny krok w drodze do eliminacji wirusa HCV mówił również Grzegorz Hudzik – Zastępca Głównego Inspektora Sanitarnego – Mamy dostępne formy leczenia i choć nie mamy strategii, to w tej chwili najważniejszą potrzebą w tej dziedzinie wydaje się być screening w którym najważniejsze powinno być to, by osoby wykryte, zakażone, miały bezpośredni dostęp do lekarza, do ustalenia dalszej ścieżki postępowania. Dzisiaj HCV można wyleczyć, ale nie możemy zapominać o wadze problemu i o pozostałych elementach składających się na kompleksowe podejście do zagadnienia, jak np. profilaktyka. Polska jest jednym z tych państw, które mimo, że nie mają wprowadzonej formalnej strategii dotyczącej eliminacji wirusa HCV, radzi sobie z tym zagadnieniem doskonale. „Działania, które podejmuje rząd, stawiają Polskę w czołówce państw z najlepszym dostępem do leczenia WZW typu C. Takiej sytuacji wiele krajów może Wam pozazdrościć – mówił Marko Korenjak – wiceprzewodniczący ELPA podczas debaty „Znaczenie działań systemowych dla ograniczenia liczby zakażeń HCV w Polsce”, która odbyła się 5 grudnia na zaproszenie Europejskiego Stowarzyszenia Osób z Chorobami Wątroby (ELPA). Kluczowa z punktu widzenia eliminacji wirusa HCV z przestrzeni publicznej jest dziś identyfikacja osób zakażonych. „W 2015 r. stworzyliśmy trzy scenariusze postępowania, w tym jeden, który ma nas doprowadzić do eliminacji wirusa HCV. Zakładał on leczenie ok. 15 000 pacjentów rocznie przy skuteczności terapii sięgającej prawie 100%, ale również diagnozowanie na poziomie 15 000 osób. Zaledwie dwa lata temu była to wizja, a dzisiaj mamy już ok. 12 000 osób rocznie leczonych w programie lekowym, skuteczność jest bardzo wysoka, ponieważ mamy dostęp do wszystkich najnowszych terapii. Czekamy jeszcze na refundację dwóch pandogenotypowych leków, ale cały świat na nie czeka, ponieważ dopiero niedawno zostały one zarejestrowane. Pozostaje już tylko identyfikacja zakażonych. To jest wyzwanie, któremu musimy sprostać, jeśli chcemy, by scenariusz eliminacji mógł zostać zrealizowany” – mówi dr hab. n. med. Krzysztof Tomasiewicz, Kierownik Katedry i Kliniki Chorób Zakaźnych Uniwersytetu Medycznego w Lublinie. Obecnie nie dysponujemy systemowymi narzędziami, które umożliwiłyby „wyłapywanie” osób np. z grup ryzyka, które potencjalnie mogłyby być zakażone. Do takich grup należą osoby często hospitalizowane oraz osoby dożylnie przyjmujące narkotyki. Niektóre państwa, jak Rumunia, do sfinansowania takich zadań wykorzystują środki pochodzące z Unii Europejskiej – dodaje przewodnicząca Reic. Należy jednak dodać, że system, na leczenie WZW typu C w Polsce, przeznacza spore środki. Statystyki przedstawił dr Marek Woch, pełnomocnik Prezesa NFZ ds. Kontaktu z Organizacjami. Wynika z nich, że od wdrożenia programu lekowego, leczeniem zostało objętych ponad 23 500 osób i przeznaczono na ten cel ponad 872 mln zł. W walce z wirusem HCV ważne są nie tylko pieniądze, badania przesiewowe, ale również świadomość na temat wirusa i choroby, którą wywołuje. Tutaj dużą rolę odegrał Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego – Państwowy Zakład Higieny (NIZP-PZH), który w ostatnich latach z funduszy Programu Szwajcarskiego, realizował program „Zapobieganie zakażeniom HCV” 28 lipca obchodzony jest Światowy Dzień Wirusowego Zapalenia Wątroby. Ta grupa chorób zakaźnych wątroby (typy A, B, C, D, E i G) dotyka setek milionów osób na całym świecie. Wśród nich na szczególną uwagę zasługuje WZW typu B, które jest najpowszechniej występującą na świecie chorobą zakaźną oraz WZW typu C zwane cichym zabójcą, które nie ma żadnych objawów we wczesnej fazie zakażenia – najczęściej pojawiają się one dopiero po kilkunastu latach. To właśnie te dwa typy WZW stanowią główne czynniki ryzyka zachorowania na raka wątrobowokomórkowego (Hepatocellular carcinoma). WZW a rak wątrobowokomórkowy Wirusowe zapalenie wątroby jest chorobą bardzo podstępną ze względu na stosunkową łatwość zarażenia oraz brak występowania objawów przez długi czas. Nosiciele wirusa przez wiele lat mogą nie odczuwać żadnych istotnych dolegliwości, jednak w tym samym czasie ich wątroba ulega stopniowemu niszczeniu. Efektem działalności wirusów jest najczęściej niewydolność wątroby, jej marskość oraz jeden z najbardziej złośliwych raków: rak wątrobowokomórkowy. Dwa wirusy: zapalenia wątroby typu B (HBV) oraz zapalenia wątroby typu C (HCV) odpowiadają za około 90 wszystkich pierwotnych raków wątroby. Znanych jest wiele czynników predysponujących do rozwoju marskości, a w konsekwencji do wystąpienia raka wątrobowokomórkowego. Do jednych z najważniejszych przyczyn należą zakażenia wirusami powodującymi zapalnie wątroby. To przede wszystkim wirus hepatitis B (HBV)2, powodujący zapalenie wątroby typu B i wirus hepatitis C (HCV), odpowiedzialny za zapalenie wątroby typu C – wyjaśnia prof. Andrzej Deptała, specjalista chorób wewnętrznych, hematologii i onkologii klinicznej, kierownik Kliniki Onkologii i Hematologii w Centralnym Szpitalu Klinicznym MSWiA w Warszawie. W Polsce wszystkie nowo narodzone dzieci są szczepione przeciwko wirusowi HBV. Taka forma profilaktyki zalecana jest również dorosłym, zwłaszcza tym, którzy czekają np. na zabieg w szpitalu. W przypadku HCV nie ma szczepionki, dlatego szczególnym wyzwaniem jest wczesne diagnozowanie osób zakażonych tym wirusem. Szacuje się, że w polskiej populacji to ok. 2,5 proc. Trudna diagnostyka raka wątrobowokomórkowego Pod względem umieralności na nowotwory rak wątroby zajmuje trzecie4 miejsce na świecie, co wynika z braku pojawiania się objawów na wczesnym etapie powstania. Najczęściej występującym pierwotnym nowotworem złośliwym wątroby jest rak wątrobowokomórkowy (hepatocellular carcinoma, HCC), który stanowi od 80 do 90 pierwotnych nowotworów złośliwych wątroby. W Polsce nadal wiele osób umiera około czterech6 miesięcy przed wystąpieniem pierwszych, zauważalnych objawów, ponieważ nie zdają sobie sprawy z tego, że rozwinął się u nich złośliwy nowotwór wątroby. Jeśli pojawiają się jakieś symptomy to są one niespecyficzne: bóle w nadbrzuszu czy w prawym podżebrzu, uczucie pełności w jamie brzusznej, a ponadto objawy ogólne: osłabienie, łatwa męczliwość, bolesne skurcze mięśni, zwłaszcza nocą. Ponieważ nowotwór ten najczęściej rozwija się u osób z marskością wątroby, to pierwsze objawy – jeśli się już pojawią – pacjenci tłumaczą je sobie obecnością marskości i odwlekają wizytę u specjalisty, który zaleciłby odpowiednie badania i diagnostykę w kierunku raka. Polskie realia w leczeniu raka wątrobowokomórkowego W Polsce każdego roku rozpoznaje się ok. 1500 nowych zachorowań na raka wątrobowokomórkowego i rejestruje się ponad 2000 Podstawową metodą leczenia jest zabieg chirurgiczny. Wskutek późnego rozpoznania, odsetek pacjentów, którzy kwalifikują się do leczenia operacyjnego wynosi ok. 30 W niektórych wypadkach możliwa jest transplantacja narządu lub chemoembolizacja. Jednak kiedy choroba jest w stadium zaawansowanym, z przerzutami, konieczne jest wprowadzenie tzw. leczenia systemowego, oddziaływującego na cały organizm pacjenta, mającego na celu spowolnienie choroby i w ten sposób wydłużenie życia chorych z rakiem wątrobowkomórkowym, którzy nie kwalifikują się już do innych metod leczenia. Jakkolwiek te możliwości są w Polsce bardzo ograniczone - leczenie chorych na ten rodzaj raka kończy się na pierwszej linii i to u pacjentów, którzy nie mają przerzutów poza wątrobę. Pacjenci z rakiem wątrobowokomórkowym nie mają w Polsce dostępu do terapii lekami celowanymi w drugiej linii leczenia, które są powszechnie stosowane w innych krajach w Europie. W Światowym Dniu Wirusowego Zapalenia Wątroby należy pamiętać, że pierwotną prewencję raka wątroby można osiągnąć za pomocą szczepienia przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby typu B. Lepiej zapobiegać niż leczyć, bo leczenie przewlekłego WZW typu B jest bardzo trudne i długotrwałe. Natomiast wirusowe zapalenie wątroby typu C można leczyć skutecznie. Szanse na pełne wyleczenie przy wykorzystaniu najnowszych leków sięgają blisko 100%.9 Źródło: Artykuł powstał we współpracy z Ipsen Poland sp. z Bibliografia: Galle PR, et al. EASL Clinical Practice Guidelines. J Hepatol 2018; 69:182-236 L. Kraj, L. Wyrwicz, A. Deptała, Pacjenci z rakiem wątroby potrzebują szerszego dostępu do leków, Gazeta Wyborcza, r. Globocan 2018, The Global Cancer Observatory Globocan 2018, The Global Cancer Observatory A. Kolasińska-Ćwikła, Leczenie pacjentów z rakiem wątrobowokomórkowym, Głos Pacjenta Onkologiczego, nr 2/2020, s. 15 Didkowska, i wsp. Nowotwory złośliwe w Polsce 2017. Krajowy Rejestr Nowotworów. Ministerstwo Zdrowia. Warszawa 2019 A. Kolasińska-Ćwikła, Leczenie pacjentów z rakiem wątrobowokomórkowym, Głos Pacjenta Onkologiczego, nr 2/2020, s. 16 M. Wawrzynowicz-Syczewska, Doustne bezpośrednio działające leki przeciwwirusowe w leczeniu przewlekłego wirusowego zapalenia wątroby typu C, Spotkanie pt. „Pokonać WZW typu C – rozwiązania kliniczne i systemowe" zorganizowano pod koniec września w Centrum Prasowym Domu Dziennikarza w Warszawie. W debacie udział wzięli: profesor Marcin Czech, podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia, Maciej Miłkowski, wiceprezes Narodowego Funduszu Zdrowia, Piotr Mierzejewski, dyrektor Zespołu Prawa Administracyjnego i Gospodarczego w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich (BRPO), profesor Robert Flisiak, kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku, dr Leszek Borkowski, farmakolog kliniczny, prezes Fundacji Razem w Chorobie, Barbara Pepke, prezes Fundacji Gwiazda Nadziei Ubywa zakażonych, przybywa wyleczonych Dyskusję prowadzoną przez dr. Michała Sutkowskiego, rzecznika prasowego Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Polsce, rozpoczęła prezentacja najnowszych danych dotyczących leczenia WZW typu C. Prof. Robert Flisiak z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku wskazał, że w Europie marskość i rak wątroby są w zdecydowanej większości przypadków powodowane przez wirusa HCV. Najnowsze badania z 2016 r. wskazują, że ze 154 tys. zdiagnozowanych w Polsce pacjentów wyleczonych zostało 5,5 tys. osób, o prawie 60 proc. więcej niż rok wcześniej. Jednak w tym czasie w Egipcie wskaźnik ten wzrósł o 188 proc., w Brazylii zaś o 181 proc. – Nie brakuje nam woli jak najszybszego wyeliminowania HCV w Polsce i finansowania programów lekowych. Brakuje natomiast nowoczesnych leków pangenotypowych, już zarejestrowanych w Unii Europejskiej, i programu badań przesiewowych. Uniwersalny lek jest już dostępny w UE i tylko od decyzji Ministerstwa Zdrowia zależy, czy będzie wprowadzany w Polsce – podkreślił prof. Flisiak. Jego zdaniem ok. 20 tys. osób umrze w Polsce do 2030 r., jeśli nie będzie akcji wykrywalności powszechnej na poziomie podstawowej opieki zdrowotnej. Teraz badania są drogie i wymagają determinacji lekarzy rodzinnych w POZ. Wiceminister zdrowia Marcin Czech zapewnił, że w Polsce dostępne są dobre leki w atrakcyjnych cenach dzięki konkurencji między producentami. Leczenie WZW C kosztuje NFZ 0,5 mld zł rocznie, ale jest przewidziana dodatkowa pula środków na zwiększenie grupy pacjentów objętych tymi terapiami. Czy lepsza będzie terapia centralnie kierowana? W dyskusji wiele uwagi poświęcono planom wprowadzenia centralnego przetargu na terapię bezinterferonową. Wówczas 80 proc. środków przeznaczonych na leczenie pacjentów z genotypem 1b wydanych miałoby być na zakup w przetargu centralnym tylko dwóch z czterech dotychczas dostępnych leków. Dyrektor Piotr Mierzejewski z BRPO wyraził obawę, że centralny przetarg na leki przeciw WZW C nie będzie z korzystny dla wszystkich pacjentów. – Niektórym będzie lepiej, ale osobom z mniej popularnym genotypem może być trudniej znaleźć ośrodek leczący – stwierdził dyr. Mierzejewski. Jego obawy podziela prezes Fundacji Gwiazda Nadziei – Barbara Pepke, wskazując, że już teraz pacjenci w poszukiwaniu szybszego leczenia pokonują duże odległości. –Dla nas, pacjentów lepiej jest pojechać dalej, aby się wyleczyć, niż umrzeć na miejscu – dodaje prezes fundacji. – Wolimy terapie droższe, ale skuteczniejsze od tańszych, które jednak nie wystarczają. Teraz ceny leków się obniżyły, a jeszcze korzystniejsze będzie finansowanie terapii przez zakupy centralne. Mamy wsparcie premiera Mateusza Morawieckiego, rozumiejącego, że centralizacja w tej kwestii to nie tylko zwiększenie liczby leczonych, ale i obniżka kosztów. Jednak jest problem z realizacją terapii, dlatego zaproponowaliśmy po 1000 zł dodatkowo ośrodkom, które poprowadzą leczenie w okresie dwóch zamiast trzech miesięcy. W ten sposób zwiększy się przepustowość i obniży ogólne koszty hospitalizacji w pewnych grupach pacjentów najmniej dotkniętych chorobą – powiedział w trakcie debaty Maciej Miłkowski, wiceprezes NFZ. Dodał, że oddziały NFZ dostały już pieniądze i do końca września powinny być opracowane projekty działań związanych z wykorzystaniem wyższych nakładów. Zapewnił, że od końca I kwartału 2018 r. nie trzeba będzie czekać na leczenie i będzie ono prowadzone na bieżąco. Zdaniem prof. Flisiaka pomóc w tym może też wprowadzenie list pacjentów oczekujących na poziomie NFZ. Obecnie prowadzone listy są niedokładne, gdyż pacjenci zapisują się w różnych ośrodkach licząc na szybsze terminy. O stworzenie przez szpital rejestrów aktualizowanych co miesiąc zaapelował także dr Borkowski z Fundacji Razem w Chorobie. – Marzę, aby NFZ brał udział w finansowaniu nowoczesnych testów diagnostycznych, gdzie wystarczy kilka godzin zamiast dni do poznania diagnozy. Na świecie są już dostępne nawet testy paskowe wykrywające HCV w ślinie, a nie tylko we krwi – powiedział dr Borkowski. Zwrócił uwagę, że nadal konieczne jest zróżnicowanie dostępnych leków, bo wirus HCV jest trudnym przeciwnikiem i należy móc atakować go wszelkimi dostępnymi środkami. Ponieważ kombinacje terapeutyczne wymagają wielu preparatów, zachowany powinien być dostęp do wszystkich dotychczas stosowanych leków. Można leczyć skutecznie, chociaż drożej – Ok. 84 proc. chorych na WZW C zakażonych zostało w trakcie drobnych zabiegów medycznych i dlatego mają pełne prawo oczekiwać, że służba zdrowia z tej choroby ich wyprowadzi – powiedziała prezes Barbara Pepke. Zwróciła uwagę, że dzięki nowoczesnej terapii można dziś wyleczyć pacjentów z WZW C już w osiem tygodni. Pozwala to uniknąć marskości wątroby i jej dramatycznych konsekwencji oraz kosztownych zabiegów transplantacyjnych. Mimo rosnących nakładów na leczenie w całej Polsce problemem jest wstępna diagnostyka i szybkie rozpoczęcie leczenia. – Gdy pacjent już wie o chorobie, to kilka miesięcy oczekiwania na terapię jest dla niego ogromnym stresem. W tym czasie chory boi się zarazić bliskich, obawia się też o swój dalszy los, bo może nie zdążyć się wyleczyć. Jeśli z powodu opóźnionej terapii dojdzie do marskości wątroby, ratunkiem może być już tylko kosztowny przeszczep – podkreśliła prezes Pepke. Zaapelowała o stworzenie skoordynowanego i sprawnego systemu opieki nad pacjentem poprzez zwiększenie dostępu do diagnostyki i leczenia oraz zniesienie w dostępie do świadczeń dysproporcji pomiędzy województwami. Wiceminister Michał Czech na zakończenie debaty podkreślił, że obecny standard w leczeniu WZW C jest dobry. Dużemu gronu osób zapewnia się leki. – Jako minister chciałbym mieć wszędzie taką sytuację jak przy WZW C, że mamy i produkty lecznicze, i pieniądze na terapię – podkreślił. Źródło: